Konwenty fantasy – co tam się dzieje naprawdę?

Ten wpis dedykuję tym, którzy nie jeżdżą na konwenty fantasy, może ich ośmielę i przekonam:)

Moi znajomi kojarzą zazwyczaj zloty fantasy z dziwnymi frikami, facetami, którzy spędzają życie przed komputerem i nigdy nie mieli dziewczyny oraz laskami w przebraniach jak dziwki. Niestety, taki mamy stereotyp.

Nawet Ci, którzy czytają fantastykę i może mieliby ochotę dać się trochę wchłonąć tej alternatywnej rzeczywistości, zazwyczaj czują coś na kształt obawy. Przed czym? Ośmieszeniem, zrobieniem z siebie dziwaka, wejścia między ludzi, którzy niekoniecznie mają wszystko w porządku z głową.

Tak więc dzisiaj, ja, formalnie nie spełniająca żadnego z kryteriów frika, czyli nie grająca namiętnie  w gry komputerowe, nie przebierająca się za żądnego bohatera, właściwie to nawet za stara, uwielbiająca swoją pracę w korporacji, podnoszę rękawicę i zamierzam wykazać dlaczego warto na takie konwenty jeździć.
IMG_0848IMG_0847IMG_0845

PRELEKCJE, WYKŁADY, WARSZTATY

Zacznijmy od tego, jak wiele różnorodnych rzeczy się tam dzieje. Macie warsztaty rysunku (zazwyczaj manga i komiks), wiele warsztatów dla początkujących autorów opowiadać i książek, prelekcje dla blogerów. Można spotkać swoich ulubionych autorów zarówno na wykładach tematycznych, jak i spotkaniach autorskich. Zawsze odbywają się także wykłady naukowe, prowadzone przez pracowników uniwersytetów i politechnik, gdzie można się dowiedzieć o najnowszych odkryciach w danych dziedzinach, czy na przykład o sztuce wizualnej w fantasy. Oprócz tego znajdziecie również prelekcje z tematyki samo-rozwojowej jak np. budować motywację w grupie (przydatne, dla tych którzy prowadzą sesje gier RPG, czy larpy, ale nie tylko), jak opowiadać historie itd.

Na konwentach toczą się dyskusje o rynku wydawniczym, o ostatnich nagrodach, czy w końcu trendach np. w literaturze, czy filmie. Często omawiane są pojedyncze wątki np. kobiety morderczynie, czy też jak toczyło się życie w XIX Anglii (przydatne, dla osób piszących książki osadzone w tej epoce, czy po prostu dla miłośników historii) lub czym charakteryzuje się steampunk.

To właśnie na konwencie zobaczyłam pierwszy, polski serial fantasy – kręcony przez amatorów, ominęła mnie premiera krótkometrażowego filmu Larp, nad czym boleję, bo trajler jest niesamowity:

Tutaj mają miejsca premiery książek, ale też gier planszowych i karcianych, wydawnictwa obchodzą swoje okrągłe rocznice. Stołów do gier jest setki, można grać całą noc (w cenie biletu). Jeśli więc chcecie wypróbować coś nowego, zobaczyć co wprowadzają wydawnictwa, albo nawet być testerem pomysłu na grę, lepszego miejsca nie znajdziecie.

Oczywiście wiele metrów kwadratowych zajmują games roomy, gdzie wystawiane są komputery i konsole i gdzie można oczywiście pograć w LoLa, ale też wypróbować wszelkie nowinki, takie jak okulary 3D.

IMG_0846

IMG_0921IMG_0985

IMG_0905

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej drukarka 3D drukująca Mistrza Jodę oraz okulary 3D – Pyrkon 2014

20140322_16380220140322_16380920140322_163842

20140322_163909

 

 

 

 

 

 

 

Konwenty to w końcu konkursy i warsztaty, z różnymi nagrodami, a czasami tylko dla zabawy. Tematyka to zazwyczaj znajomość danej książki lub filmu oraz turnieje we wszelkiego rodzaju grach.

Oprócz polskiej śmietanki gwiazd, przyjeżdża coraz więcej znamienitych gości z zagranicy. Można spotkać się z ulubionym autorem książki, komiksu, bloga, autorem gier, youtuberem, czy cosplay’owcem.

Na zdjęciach: przysięga kapitanów przed konkursem filmowych oraz zdjęcia z wykładu Krzysztofa Piskorskiego, autora Cieniorytu – jego wykłady i tematyczne i spotkania autorskie można polecać w ciemno, sala jest zawsze pełna.

IMG_0991 IMG_0989IMG_0969

Stoisko Metra 2033

IMG_0930 IMG_0984 IMG_0983 IMG_0906 IMG_092720140322_161453

 

WYSTAWY, WYSTĘPY, POKAZY, LARPY

Ale prelekcje to nie wszystko, więcej, to nawet nie połowa konwentu. Wiele, naprawdę wiele dzieje się dookoła. I tak, można oglądać pokazy taneczne różnego rodzaju, a nawet brać udział w warsztatach nauki danego tańca, podobnie ze sztukami walki. Wśród pokazów zdarzyło mi się oglądać teatr ognia, czy występy cyrkowe oraz wszelkiego rodzaju żonglerki. Na Pyrkonie zbudowano miasteczko post apokaliptyczne, tzw. zonę, gdzie doświadczało się, jak mogliby żyć ludzie po katakliźmie.

Na zdjęciach Spektakl nowocyrkowy „Cafe Variete”, FALKON 2014

IMG_0963 IMG_0957 IMG_0951 IMG_0944 IMG_0938 IMG_0935



 

Na konwentach można zobaczyć niesamowite konstrukcje zbudowane z klocków lego, czy wystawy obrazów i plakatów. Można też budować własny statek z ulubionego serialu, czy też (akurat dzieci) uszyć własny strój fantasy.

20140322_161559

20140322_16173520140322_161623

 

 

 

 

 

 

Niesamowity jest zawsze Cosplay – czyli konkurs na najlepszy strój. Liczy się dokładne odzwierciedlenie stroju postaci, ale też charakterystyczny dla niej sposób zaprezentowania się na scenie. Postać może pochodzić z filmu, serialu, gry, komiksu, kreskówki, książki, nie ma ograniczeń. Mało kto wie, że polscy cosplay’owcy odnoszą duże sukcesy na konkursach międzynarodowych – mamy w końcu mistrzostwo Europy!

Na zdjęciu widownia z Cosplaya na FALKOnie 2014 oraz ja i Diana przebrana za barmankę. Pozostałe dwa zdjęcia to Pyrkon 2014

IMG_0994

IMG_089120140322_135846

20140322_175730Po raz pierwszy w życiu, na ostatnim FALKONie, byłam na larpach. Zazwyczaj larpy mają sesje w oddzielnych budynkach, owiani są lekką mgłą tajemniczości i zupełnie nie wiadomo o co w tym chodzi. Wyjaśniając więc, jak laik laikowi, larp = live action role-playing. Odgrywa się więc role do zadanego scenariusza. Nie ma napisanych dialogów, aktorzy muszą improwizować. Scenariusz również nie jest zamknięty co do punktu, pokazuje tylko cel, w tym znaczeniu więc każda sesja przebiega zupełnie inaczej i kończy się na swój indywidualny sposób. Mamy larpy duże i na kilka osób, z i bez publiczności, w i bez przebrania. Jest w czym wybierać.

ZAKWATEROWANIE, LOGISTYKA i INNE TAKIE

Konwenty mają to do siebie, że zapewniają bezpłatny nocleg, albo na swoim terenie, albo w pobliskich szkołach. Oczywiście każdy przywozi sobie karimatę i śpiwór, ale w końcu śpimy za free. Jeśli komuś nie odpowiada napewno znajdzie jakiś hostel w okolicy. W Poznaniu i w Lublinie konwenty są organizowane na Targach, więc blisko dworca, no i samo zorganizowanie daje dużą przestrzeń i wygodę, a dla zmotoryzowanych nie ma problemu z parkowaniem.

Jedzenie jest zorganizowane na miejscu, zazwyczaj mamy do wyboru kilka budek, gdzie można kupić różne różności, a jak nie, to zawsze znajdzie się jakiś sklep w okolicy.

Bilety najlepiej kupić wcześniej w necie (jeśli jest sprzedaż internetowa), bo omija się gigantyczne kolejki z pierwszego dnia. Zazwyczaj też opłaca się kupić bilet na całość, niż na każdy dzień osobno.

Program imprezy jest wcześniej dostępny w necie, z biletami dostaje się książeczki z opisami. Mi najlepiej się sprawdza system przejrzenia od razu wszystkiego i zaznaczenia co chcę zobaczyć najbardziej, a co trochę mniej, by później weryfikować tylko, co w danej godzinie się dzieje. Jeśli moje ulubione prelekcje były w tym samym czasie zdarzało mi się być do połowy na jednej i od połowy na drugiej.

STOISKA TARGOWE

Oczywiście na każdym konwencie jest także miejsce przeznaczone na sprzedaż. Warto przeglądać stoiska, bo właściwie każde przyjeżdża z jakąś promocją, czy konkursem. Zazwyczaj więc wracam z książkami, komiksami, grami i innymi „pamiątkami”.

20141107_210627

20141107_21070420141107_210655Podziwiam rękodzieło, oprócz biżuterii, jest coraz więcej wytwórców broni, wyrobów ze skóry (ciżemki, bransolety, nawet gry), można kupić stroje z epoki, gorsety materiałowe i skórzane, zegarki na dewizce, czyli na łańcuszku, akcesoria steampunkowe i wiele, wiele innych. Oczywiście figurki i gadżety z seriali itd., plakaty, t-shirty, kubki, torby, zabawki, obrazy i grafiki. I tak nie dam rady wymienić wszystkiego – to trzeba zobaczyć.

Od czasu do czasu można posmakować takich smaczków jak np. fotobudka (na Pyrkonie była za free).

ATMOSFERA

O bardziej pozytywną, pełną szacunku i empatii atmosferę byłoby trudno. I myślę, że to nie tylko moje zdanie, że ludzie są uśmiechnięci, pomagają sobie, nie przepychają się, nie ma cwaniactwa. To miejsce, gdzie najwięcej widzę w jednym czasie osób niepełnosprawnych. Tu każdy jest równy bez względu na status, czy wiek.

Tylko na konwencie było możliwe to, że prosiłam ludzi, żeby składali życzenia dla mojej siostry i powstał z tego film, który był dla niej wspaniałą niespodzianką.

I to wszystko razem powoduje, że ładuje się baterie na bardzo długo. Gdy wracam z konwentu moja głowa jeszcze przez kilka dni błądzi po świecie fantasy, a emocje, pozytywne i nakręcone na maksa, trzymają o wiele dłużej. Po konwencie człowiek ma syndrom odstawienia i już liczy dni do kolejnego zjazdu.

Nie ma więc czego się obawiać. Tu nikt do niczego nie zmusza i każdy może być sobą. Tolerancja to główna cecha charakterystyczna każdego z konwentów. Za to można popróbować nowych rzeczy i wzbogacić się nieco o nowe doznania. Można się otworzyć, zrestartować, a nawet dowiedzieć więcej o najnowszych odkryciach naukowych.

W 2 dni (zwyczajowo od piątku popołudniu do niedzieli wieczór, niektóre konwenty jeden dzień dłużej) w pigułce dostaje się tyle, ile byśmy sami nie przyswoili pewnie przez rok.

To jak, do zobaczenia na konwencie?

Nie bywam na wszystkich konwentach, podam więc te, na których byłam, lub o których słyszałam dobre opinie:

PYRKON

Poznań, największy konwent. Ostatnio było niemal 25 tys. ludzi, jak dla mnie też the best.

http://www.pyrkon.pl/2015/

https://www.facebook.com/Pyrkon?fref=ts

Zbiór zdjęć: https://www.facebook.com/pages/Pyrkon-Zdj%C4%99cia/591006107594952?fref=ts

FALKON

Lublin, w tym roku ok. 6 tys. ludzi, sporo możliwości zagrania w gry planszowe.

http://falkon.co/

JAPANICON

Poznań, dla miłośników mangi.

http://japanicon5.miohi.pl/

FESTIWAL FANTASY w SUWAŁKACH

Nigdy nie byłam, ale przez sentyment do mojego rodzinnego miasta – polecam https://www.facebook.com/festiwalfantasy?fref=ts

POLCON

Konwent ruchomy – różne miasta.

https://www.facebook.com/Polcon

Jeśli ktoś chciałby zgłębić więcej wiedzy o konwentach/zlotach/zjazdach/festiwalach fantasy to polecam:

1. Portal POLTERGEIST http://konwenty.polter.pl/

Po Pyrkonie mój brat otrzymał na tym portalu naprawdę pozytywną recenzję (jest kilka zdjęć z jego warsztatów:)): http://konwenty.polter.pl/Warsztaty-z-Robertem-Cichockim-c26737

2. Raport Obieżyświat, gdzie macie na żywo relacje z konwentów, wywiady i recenzje http://www.raportobiezyswiata.tv/

 

Zawsze bezcenne na konwent to wziąć ze sobą dobraną paczkę. Tutaj MY:), a w tyle stoły do gier planszowych.

IMG_0972

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s