Revolution

SERIAL

Wyobraźcie sobie, że nagle zanika prąd, wszędzie: w sieci, w bateriach, nie da się go wytwarzać.

Ale wczujcie się w to porządnie! Tracicie prąd nie na chwilę, nie przetrzymacie tego ze świeczką, to trwałe. Łapiecie kątem oka ostatni raz zdjęcie bliskiej osoby na komórce, z trzaskiem ostatnich dźwięków w radiu ginie muzyka, w mieszkaniu jest coraz zimniej, w kranach nie ma wody. Nigdy już nie przeczytacie bloga, nie obejrzycie filmu, nie popodglądacie znajomych na FB.

Jak przeżyjecie? Założę się, że większość z Was myśli właśnie co potrafiłoby uprawiać i hodować, wyobraża sobie słodkie małe gospodarstwa, bo przecież co może być trudnego w przypomnieniu sobie tego, jak się żyło kilkaset lat temu. BŁĄD!

Bo widzicie, zupełnie inaczej się żyje, gdy ma się świadomość co się straciło. Rozwój naszej cywilizacji jest na tyle duży, że nie można tego, ot tak wykasować. Brakuje lekarstw, szerzą się epidemie, nie można robić operacji, kobiety umierają przy porodach, cukrzycy, alergicy nie mają szans. Okulary korekcyjne są rarytasem, podobnie jak wiele udogodnień życia, których na codzień już nawet nie zauważamy. Komunikacja, znalezienie bliskich osób, szczególnie w dużych miastach graniczy z cudem.

To świat niby apokaliptyczny, a jednak jak dla mnie nie do końca, wszystko wisi gdzieś pomiędzy.

Ludzie znajdują różne rozwiązania, tworzą się społeczności, „republiki”, militarne, demokratyczne, mafijne. Wielu samodzielnie walczy o przetrwanie. Tuż po awarii walka o przetrwanie jest najbardziej zajadła, większość wykorzystuje zasoby, które istnieją, dopiero z czasem ludzie zaczynają tworzyć: przypominają sobie jak działają maszyny parowe, budują, hodują, uprawiają, uczą się.

Poznajemy bohaterów kilkanaście lat po awarii, ale wiele razy będziemy przenoszeni do minionych lat. Zaczynamy z nimi odkrywać co naprawdę się stało na świecie. I muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba, że nie wywalono wszystkiego na ławę, tylko dozuje się to widzowi z wyważoną powolnością. Bardzo podoba mi się scenografia i kostiumy – wykorzystują to, co mamy w świecie dzisiejszym, ale są dostosowane odpowiednio do nowej rzeczywistości.

Trochę zniechęciły mnie odcinki tak pomiędzy 10tym, a 15ty, pierwszego sezonu, czyli końcówka pierwszej serii, ale potem nadrobili z nawiązką. Przez to, że nie trzymają bohaterów na siłę w serialu, nie boją się ich wyeliminować, czy odsunąć, cała historia jest dość dynamiczna, a wprowadzanie nowych twarzy nie ociera się o „scenariusz na siłę” – bądźcie zawsze przygotowani nawet na najmniej spodziewane zwroty akcji. Zadbano o to, żeby były pokazane różne pokolenia, od dziadka do wnuczki, więc nie latają po ekranie wyłącznie nastolatki. Sporo walki, wybuchów, zagadek detektywistycznych.

Mogę być trochę nieobiektywna, bo fascynują mnie tematy kolonizacji, nowych światów, czy tak jak tu, odkrywania na nowo metody na przeżycie:) – ale bardzo lubię spędzać czas przy tym serialu.

Kanał serialu na youtube: https://www.youtube.com/channel/UCKGd213_TbSmybLeN7lws3g

Strona www serialu (z niej pochodzą zdjęcia w tym poście): http://www.nbc.com/revolution 

Facebook serialu: https://www.facebook.com/Revolution

Instagram (fajne zdjęcia spoza planu): http://instagram.com/nbcrevolution 

Strona na filmwebie (z niej pochodzi plakat w tym wpisie) – oczywiście zupełnie nie zgadzam się z lekko ponad średnią oceną tego serialu:) http://www.filmweb.pl/serial/Revolution-2012-634694

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s